Szczerze mówiąc… muszę przyznać się, że w zakresie samochodów a tym bardziej używanych samochodów jestem totalnym laikiem. Nie znam się ani na mechanice ani na wynajdowaniu różnych „przekrętów” stosowanych przez zawodowych handlarzy uzywanymi samochodami.
W swoim życiu miałem (mam 2 samochody). Kupowałem je jak towary w markecie: przychodziłem do komisu, uglądałem przez chwilę i kupowałem. Cieszę się, że miałem dość dużo szczęścia i nie kupiłem złomu oklejonego lakierem

